czwartek, 22 stycznia 2015

LIEBSTER AWARD

Nominację otrzymałam od:
-
http://i-lives-quietly-bleeding.blogspot.com
Bardzo dziękuję :D

Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego bloga w ramach uznania za ,,dobrze wykonaną robotę''. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanej od osoby, ktora Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (nie można nominowac bloga, który Ciebie nominował) oraz zadajesz im 11 pytań (O nominacji musisz ich poinformować)

Pytania które otrzymałam: 
1. Ulubiony film?
Zdecydowanie ,,sala samobójców'' no i,,This is Us'' :D
2. Czym kierujesz się w życiu?
No czym, no sercem :D
3. Co skłoniło Cię do pisania bloga?
Inne blogi. Zaczęłam duzo czytać fanfiction'ów i tak to się potoczyło.
4. Gdyby Twoje życie miało przypominać dowolny serial, który byś wybrała?
Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, hahah
5. Książka czy film?
Zalezy jaka książka, ale wybieram film
6. Jakie jest Twoje największe marzenie?
Chciałabym przytulic tak mocno Dawida i powiedzieć mu jak jest dla mnie ważny:(
7. Rap vs Pop?
Pop. TO JEST POP&ROLL TURURUR
8. Spodenki vs sukienka?
Wszystko mi jedno, bylebym dobrze się w tym czuła.
9. Tymbark vs Roko?
Tymbark! :D
10. Ulubiona pora roku?
Latooo
11. Masz możliwośc cofnąć się w czasie i naprawić jeden wybrany błąd, korzystasz z okazji? Dlaczego?
Tak, korzystam, ponieważ już wcześniej by to, a raczej on odmienił moje życie.

Blogi, które nominuję:
1. http://angelikaandzia.blogspot.com/
2. http://foreverbelievee.blogspot.com/
3. http://mybeautifuldreamislive.blogspot.com/
4. http://still-for-you.blogspot.com/
5. http://dawidkwiatkowski-opowiadanie.blogspot.com/
6. http://dawid-kwiatkowski-moja-historia.blogspot.com/
7. http://kwiatkowskifanfiction.blogspot.com
8. http://9893alooha.blogspot.com/
9. http://wytrzymacchce.blogspot.com/
10. http://lusiak56.blogspot.com/

Tylko tyle:D


Pytania dla nominowanych blogów:

1. Ulubiona piosenka?
2. Masz jeszcze jakiegoś innego bloga?
3. Kto jest Twoim idolem?
4. Wakacje czy ferie?
5. Gdybys miała możliwość przenieść się do jakiegoś dowolnego miejsca to gdzie by to było?
6. Do jakich fandomów należysz?
7. Trenujesz coś? Jak tak to co?
8.  Ile masz plakatów na ścianie? ^^
9. Masz jakiegoś zwierzaka?
10.  Posiadasz jakieś autografy? Jak tak to czyje i ile? :D
11. Ulubiona slodycz?

DZIĘKI!:D

sobota, 17 stycznia 2015

Uwaga!



ZAWIESZAM BLOGA!

Zawieszam bloga aż do odwołania z powodów spraw prywatnych i braku czasu. Ale też przyczyną tego jest spadek aktywności.
Do zobaczenia, czy coś:)

sobota, 10 stycznia 2015

Rozdział 29

Mam taki zajebisty humor dzisiaj, że ja nie mogę jbmasdgikse. Okazało się, że jadę na Young Stars Festival 2015 i kupuje najdroższy bilet mvhasdghasgyi Nie wierzę.
Zapraszam na nowy rozdział :DD


Usiadłam obok Dawida na kanapie.
-No to jaki plan?-zapytał Igor kiedy nas zauważył
-Musimy bardzo pilnować Nessy.-powiedział jak się orientuję Deny
-No to, to już jest wiadome.- powiedział Dawid i objął mnie ramieniem
-Nie może wychodzić sama z domu
-Kurwa.- powiedziałam na co wszyscy się zaśmiali
-Co was tak bawi?-spytałam. Nie widzę w tym nic śmiesznego
-Kurwa to też kobieta.-powiedział Dawid
-Ale krocze ma robocze- dokończył Remek
-Idioci.-powiedziałam
Gadalismy jeszcze o tym gangu z 15 minut, ale przerwał nam dzwonek telefonu Wrzoska. Odebrał i wyszedł z pokoju.
-To Nessa, masz jakieś rodzeństwo które mogłoby Cię pilnować jak Dawid na przykład będzie miał koncert?- zapytał się Michał. Powiedzieć prawdę czy skłamać? Chyba muszę im powiedzieć prawdę.
-Miałam brata, znaczy może nadal go mam. Nie wiem. Zaginął kiedy miałam 1 rok, był ode mnie 2 lata starszy.-powiedziałam szybko.
-Ale mam przyjaciółkę, Dawid ja nawet zna.- dodałam
-To pogadaj z nią czy coś.- powiedzieli chłopaki.
-Ile masz lat?- zapytał Harry. W tym momencie wpadł do pokoju Wrzosek.
-Musimy jechać, porwali moją siostrę!-krzyknął. Wszyscy w jednym momencie się zerwali z miejsc i zaczęliśmy się ubierać.
Kiedy wsiedlismy do samochodu to Sebastian powiedział nam wszystko co ONI mu powiedzieli.
Z tego co usłyszałam to chcę żebyśmy wszyscy przyszli na największy wieżowiec. Jezeli tego nie zrobimy w ciągu 30 minut to zepchną Wrzoska siostrę z krawędzi dachu. Dowiedziałam się też, że mają być wszyscy a szczególnie ja.
Dawid całą drogę trzymał moją ręke. Nie powiem, troche sie boję tego co tam się stanie. Ale bądźmy dobrej myśli, że nic nam nie zrobią. Spojrzałam na zegarek, mamy 15 minut. Kiedy byliśmy na miejscu Sebastian szybko wysiadł z auta, a my za nim. Michał i Remek zostali na dole, bo Dark Matrix nie wiedzą że oni są z nami. Zanim weszliśmy na górę to przed tym Karla zamontowała nam kamerki w spodniach i bluzkach, żeby chłopacy na dole mogli wszystko widziec i słyszeć, a jakby coś sie stało to też działać.
Weszliśmy na samą górę, zostało nam 5 minut. Kiedy byliśmy na górze zauważyliśmy przywiązaną do krzesła siostrę Wrzoska. Ale też nad nią licznik naszego czasu. Zostały 2 minuty. Do Dawida przyszedł sms, kiedy go otworzył to znieruchomiał, pokazał mi go: ,,Została wam minuta, a inaczej bomba wybuchnie:)''
-O kurwa. Wrzosek, szybko!-krzyknął Dawid
-Macie cos do przecięcia tych lin?- zapytał szybko Wrzosek
-Nie mam nic.- powiedział Dawid
-Ja mam scyzoryk.- przypomniało mi się
-Daj, po chuja Ci scyzoryk?- zapytał się Sebastian
-Karla mi dała -powiedziałam i wzruszyłam ramionami. Podałam szybko Wrzoskowi scyzoryk na co ten go wziął i przeciął liny. Zbiegliśmy po schodach szybko, ale kiedy myslelismy że jesteśmy bezpieczni to coś zasyczało.
-UCIEKAJMY!- Krzyknał Igor. Dziewczyny z Igorem i Harrym pobiegli przodem przodem, a za mną biegł Dawid i Igor.



Niespodziewanie wszystko za nami wybuchło. Kiedy byliśmy u stóp budynku, wsiedliśmy szybko do samochodu i odjechaliśmy z piskiem opon.
-Żyjemy.-powiedział Dawid
-Ledwo- dokończył Igor
Rzeczywiscie, ledwo żyjemy. Jakbysmy zostali tam jeszcze z 5 sekund to by było po nas.
Po długich przemyśleniach oparłam się o ramię Dawida i zasnęłam.

*Oczami Dawida*

Jest dobrze. Nikt nie zginął, a moja księżniczka jest cała. Spojrzałem na nią, śpi. Nie dziwię się jej, ciężki dzień. Najpierw przyjazd z obozów i to w ekspresowym tempie, później szczera rozmowa ze mną, ana koniec dnia ta akcja.
Kiedy przyjechaliśmy pod naszą kamienicę to nie chciałem budzić Nessy, więc wziąłem ją na ręce i poniosłem śpiącą Nessę na górę, ale przed tym powiedziałem Wrzoskowi i reszcie, że mają pilnowac swoich sióstr, przyjaciołek, dziewczyn najbardziej.
Zaniosłem Nessę do pokoju, przebrałem ją i przykryłem kołdrą. Pewnie się zdziwi jak się obudzi.
Zdjąłem ubrania, wykąpałem się i położyłem się obok Nessy próbując zasnąć.

7 komentarzy= kolejny rozdział:)

niedziela, 4 stycznia 2015

Rozdział 28

Zapraszam :)

Jeżeli teraz wyjdzie z domu i sobie gdzieś pójdzie to oni ją zabiją. Mam nadzieje, że liczy się z tym.

*Oczami Ness*

Z-A-B-I-Ł  J-Ą. Czyli mój chłopak to morderca? No nieźle. Wszystkiego się spodziewałam, ale nie że zabił drugiego człowieka. Jeszcze na dodatek nie mogę wyjść z domu, bo po pierwsze nie mam gdzie się podziać, a po drugie znajdą mnie. Więc ucieczka z mieszkania odpada. Kiedy oni przyjdą? Powinni być 5 minut temu.
Postanowiłam zadzwonić do Saszan. Odebrała po trzecim sygnale.
-Hej Ness, co się dzieje?
-Chciałabym z Tobą porozmawiać w cztery oczy.
-Dawid wyznał Ci prawdę?- zapytała podejrzliwie
-Strzał w dziesiątkę. Gdzie jesteście?
-Tak, koniecznie musimy porozmawiać o tym. Jesteśmy pod waszą kamienicą.
-No to do zobaczenia, bo przecież zaraz się widzimy.- powiedziałam i się rozłączyłam kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Dawid zbiegł na dół i popatrzył się na mnie. Ominęłam go i otworzyłam drzwi.
-Siema wam.-powiedział Wrzosek.
-Siema siema.-powiedział cicho Dawid.
-Co Ci stary? Chyba musimy pogadać.- powiedział jakiś blondyn.
-Deny, Głucha, Sara, Karla, Bartek, Harry, Remek, Michał to jest Nessa.- powiedział Wrzosek. Harry wydawał mi się jakiś znany, dziwne.
-Miło was poznać.-powiedziałam z lekkim uśmiechem.
-Chodźmy do pokoju, niech chłopacy zostaną sami i pogadają z Dawidem.-powiedziała Saszan.
Wszystkie poszłyśmy do mojego pokoju i zamknęłyśmy drzwi. Dawid natomiast z chłopakami zostali w salonie.
-Siema, jestem Głuszko.- powiedziała blondyna
-Ja Sara.-powiedziała brunetka. -Siostra Pilewicza
-Ja Karla, Karolina jak sobie chcesz tak mów ahahha.- zasmiała się
-No a mnie znasz hahaha- Saszan również się śmiała
-Usiądźmy i pogadajmy.-dodała po chwili Saszan
Usiadłyśmy wszystkie wygodnie na jednym łóżku
-Wy też jesteście w tym gangu?- zapytałam dziewczyn
-Saszan jest, ja jestem od zadań specjalnych, Sara przewozi nam wszystkie potrzebne rzeczy, a Karla zajmuje się sprawami takimi jak GPS, podsłuch, mówi nam gdzie oni są i tak dalej. -powiedziała Głuszko.
-A ty co Saszi robisz w nim?-zapytałam
-Dla przyjaciół jestem Roksana więc możesz tak mówić, ale jak wolisz.
-Bardziej pasuje Saszan.-powiedziałam i się zaśmiałam
-Ja odgrywam taką role jak chłopacy, jeżdżę z nimi na akcje, wyścigi i jeszcze mam drugie życie-piosenkarki, ale to zupełnie inna historia
-Jak Dawid-powiedziałam
-Tak. Co Ci Dawid powiedział jak gadaliście?- zapytała Saszan
-Dużo. Między innymi, że zabił siostrę jednego z nich i ja powiedziałam mu, że muszę to wszystko przemyśleć i wyszłam z pokoju.
-Nessa -załapała mnie za dłonie. -Musisz mu wybaczyć, on musi Cię teraz pilnować, nie możesz być na niego wkurzona. To nie było celowo, to był wypadek. Sama wiesz jaki on był kiedyś.
-Wiem, ale on ją zabił. Z-A-B-I-Ł.- przeliterowałam każdą literę.
-Nie chciał, proszę Cię Ness.- powiedziała błagalnym tonem
-Dobra, przemyśle to. -powiedziałam już bezsilnie. Saszan z dziewczynami chyba się ucieszyły, widziałam to po ich minach.
Jeszcze pół godziny siedziałysmy tak i rozmawiałyśmy. Bardzo dużo się o nich dowiedziałam. Można by powiedzieć, że się zaprzyjaźniłam z tymi nowymi dziewczynami.
Po jakimś czasie przyszedł Dawid. Co on tu kurwa robi? Miał przecież siedzieć z chłopakami.
-Dziewczyny, musicie zejść na dół, wszyscy musimy omówić co  robimy.-powiedział Dawid
Kiedy chciałam już wyjść za dziewczynami to duża dłoń spoczęła na moim ramieniu. Dawid, to był Dawid.
-Ty kotku zostajesz.-powiedział. Kotku? Kotka to on ma na twarzy
-Co chcesz?- Zamknęłam drzwi i oparłam się o ścianę.
Niespodziewanie uklęknął i objął moje nogi swoimi rekoma.
-Proszę wybacz mi. Nie zrobiłem tego specjalnie. To był wypadek. Nie mogę wytrzymać bez Ciebie, co z tego że minęła dopiero godzina, Potrzebuję Cię, proszę wybacz mi.-mówił ze łzami w oczach.
-Wstań.- powiedziałam mu. Zrobił to co powiedziałam, ale nie ukrywam że jak tak klęczał i mi się tlumaczył to było to słodkie.
-Wybacz mi.- widziałam w jego oczach smutek. Łzy zaczęły mu lecieć po policzkach. Czy on płacze? A myślałam, że on taki twardy jak skała jest.
Już nie mogłam wytrzymać tego, że płacze i go pocałowałam. Brakowało mi tego.



-Czyli mi wybaczasz?- zapytał się z lekkim uśmiechem na twarzy.
-Tak.-powiedziałam
-Chodźmy na dół. Musimy porozmawiać o tym gangu.- powiedział łapiąc mnie za ręke i wyszliśmy z pokoju.
Zeszliśmy w dół po schodach do salonu gdzie wszyscy czekali. Kiedy nas zobaczyli, to każdy z nich się uśmiechnął w naszym kierunku. To było straszne. Serio, zaczęłam się ich bać.

Jeżeli będzie minimum 6 komentarzy to pisze i wstawiam następny rozdział :)

niedziela, 28 grudnia 2014

Rozdział 27

Ja tu sikam ze śmiechu, bo obejrzałam stary filmik Kwiatkowskiego HAHAHAHAH A tymczasem macie rozdział :D

Emm...tak trochę nie wiem jak zacząć z nią rozmowe.
-No mów kurwa Dawid, a nie trzymasz człowieka w niepewności. -ojć zniecierpliwiła się ups
-Więc tak... zacznijmy od tego, że co chciałabyś wiedzieć?- zapytałem
-Wszystko.O Tobie, o Twojej rodzinie, o tym czym się teraz wychodzisz, o tym jakie miałeś życie za małego. Jestesmy ze sobą już prawie miesiąc, a ja o Tobie nic nie wiem.- ma racje.
- Ehh..nie mam innego wyboru. Musisz wszystko wiedzieć. Jestem piosenkarzem za którym latają dziewczynki w wieku od 12-20 lat.  Kocham moje fanki nad życie, bo dzięki nim to wszystko zawdzięczam. Z jednej strony jestem chłopakiem zdrowo pierdolniętym, który cieszy sie zyciem i niczego mu nie brakuje, ale mam też drugą stronę, którą tylko nieliczni mogą ją odkryć, miedzy innymi moi przyjaciele.-zatrzymałem się.
-Mów.-powiedziała.
-Z drugiej strony jestem chamem, prostakiem i tym który potrafi kogoś zabić jak ktoś skrzywdzi, albo dotknie moja własność..-Brunetka mi przerwała
-Nawet mnie?-zapytała się cicho.
-Oczywiście...
Pisnęła
-...że nie.-dokończyłem i się usmiechnąłem po czym przytuliłem dziewczynę na znak żeby sie nie bała.
-Opowiedz mi coś o swojej przeszłości.-kurwa. Chciałem sie obejść bez tego.
-Ale obiecaj, że ode mnie nie odejdziesz.- muszę się upewnić.
-No blade kurcze Dawid, przeciez mówiłam że obiecuje.- powiedziała zirytowana
-Dobra, więc... kiedyś kiedy miałem 15 lat, uczestniczyłem w bijatykach. Kiedy w szkole ktoś się bił na moich oczach to ja do nich dołączałem. Za młodego nie byłem grzecznym dzieckiem. Kiedy miałem 13 lat wyrzucono mnie z trzech szkół. Moi rodzice nie chcieli mnie wtedy znać. Uciekłem z ich domu w wieku właśnie piętnastu lat, nie wytrzymywałem z nimi. Za młodości miałem też kilka razy doczynienia z policją, za zbite szyby i tak dalej. W wieku 17 lat poznałem Wrzoska, Igora, Saszan i resztę aloha team'u, którą dzisiaj poznasz. Pilewicz stal się moim menadżerem razem z Wrzoskiem, ale to ominiemy. Mieliśmy dobrą ekipę tylko, że oni byli wmieszani w gangi. Kiedy ich poznałem od razu jak się jeszcze bardziej poznaliśmy to trafiłem do ich gangu. Rywalizowalismy i nadal rywalizujemy z Dark Matrix, a my się nazywamy Black Dangerous. Nasze motto zyciowe to ,,Nigdy się nie poddawaj, chocby brakowało Ci już sił, nigdy, bo pamiętaj tam daleko gdzieś czeka na Ciebie szczęście o które warto powalczyć do samego końca.''
-I ten Dark Matrix chcą mnie? Dlaczego?- zapytała się
-Ponieważ w moim zyciu pojawiła się osoba, dla której żyje. Chcą Cię poruchać i zabić, bo wiedzą że bez Ciebie nie będzie też mnie. Jednym zdaniem- chcą się zemścić.
-Ale co ty im takiego zrobiłeś, że chcą się tak na Tobie ode grać?- Niech kurwa nie zadaje więcej tych pierdolonych pytań ja pierdolę. Czy ona musi o tym wiedzieć?
-Ekhm... Kiedyś chodziłem z jednego z nich siostrą. Tak w ogóle zapomniałem Ci wspomnieć, że kiedyś chodziło mi tylko o ruchanie a nie stałe związki, ale to się zmieniło kiedy poznałem dziewczynę kiedy byłem w tym gangu, ale oni mi ją zabili.. Dobra, wracając do tematu tej pierwszej dziewczyny. Ten związek trwał odziwo dłużej niż wszystkie, ale ja miałem z 14 lat.



-Nie wiedziałem wtedy co to miłość. No i pewnego dnia jak to zwykle bywało biłem się z kolegami na podwórku, nagle podeszła ona i chciała mnie powstrzymać, ale ja ją tak mocno odepchnąłem, że upadła na ziemię i walnęła głową o kamień. Ja z kolegami uciekliśmy. Później się okazało, że dostała wstrząs mózgu i było za późno.



-Zabiłeś ją.- powiedziała stanowczo i się odpechneła ode mnie
-Ale ja nie zrobiłem tego specjalnie... proszę uwierz mi.-błagałem
-Muszę wszystko przemyśleć.- powiedziała i wyszła z pokoju.
Nie może mi tego zrobić. Kurwa mać.

KOMENTOWANIE= MOTYWOWANIE! :D

wtorek, 23 grudnia 2014

Rozdział 26

Witajcie! Taki prezent na gwiazdkę. Nowy rozdział :D
Zrobiłam zakładkę ,,bohaterowie'', więc jakby ktoś chciał to zapraszam tam zobczyć jakich mamy bohaterów. A teraz was żegnam, idę jeść pizzę ;v


Weszłam do hotelu w poszukiwaniu ludzi. I tak jak myślałam, znalazłam Dawida z całą resztą w pokoju. Rozmawiali o czymś.
-A jakbyśmy tak ją..- Wrzosek przerwał kiedy mnie zobaczył. Dziwne.
-Hej.-powiedziałam i usiadłam obok Dawida.
-Gdzie ty byłaś kurwa?!-krzyknął Dawid.
-Bez agresji. Spokojnie. To raczej ja się powinnam Ciebie zapytać, bo zostawiliście mnie samą przed budynkiem!-wydarłam sie na niego. Jego oczy pociemniały. No nie powiem... groźnie wygląda.
-Możemy porozmawiać dla osobności?-syknął Dawid, aż mnie ciarki przeszły. Wziął mne mocno za ramie i wyprowadził za drzwi.
-Czego chcesz?- zaytałam sie go kiedy bylismy już sami. Ten za to pociągnął mnie za włosy i przyparł do ściany. Auć.
-Nikt kurwa nie będzie do mnie mówił takim tonem rozumiesz dziwko?.- zamurowało mnie. Czy on właśnie powiedział, że jestem dziwką?
Bez zastanowienia kopnęłam go pomiędzy nogami, na co ten skulił się z bólu. Weszłam szybko do pokoju i zaczęłam iść w kierunku drzwi do sypialni. Słyszałam, że ktoś idzie za mną, ale szczerze powiedziawszy, jebie mnie to. Chcę stąd jak najszybciej wyjechać. Weszłam do pokoju i zaczęłam wyciągać walizkę kiedy usłyszałam głos czerwonej.
-Nessa, co ty robisz?
-Nie widzisz? Pakuję się.-powiedziałam oschle
-Chodźmy na spacer. Musimy porozmawiać.-powiedziała Saszan. Poszłam za nią. Wyszłyśmy przed hotel i poszłyśmy do parku niedaleko budynku.
-To o czym chciałaś porozmawiać?- zapytałam. Saszan chciała zacząć coś mówic, ale nagle mój i jej telefon zawibrował. Wyjełam telefon z kieszeni i zobaczyłam wiadomość od Dawida. ,,Uważajcie na siebie.''- napisał.
-O co chodzi?- zapytałam się czerwonowłosej
-Musimy wracać. Wracamy do Warszawy, teraz. Musimy szybko do pokoju wrócić. Chodź.-Co się dzieje? Dlaczego wyjeżdżamy? Mam tyle pytań w głowie. Dziewczyna prawie biegła do hotelu. Weszłyśmy do środka, a później do pokoju.
-I jak chłopaki? Co się dzieje?- zapytała Saszan.
-Odkryli, że Ness to dziewczyna Dawida i chcą jej się pozbyć. Chcą się odegrać na Dawidzie za to co zrobił, bo wiedzą że bez Nessy nie będzie potrafil żyć.-powiedział na jednym wdechu Igor. Co kurwa? Chcą mnie zabić? Dopiero teraz zauważyłam, że Dawid siedzi z twarzą zakrytą dłońmi.

*Oczami Dawida*

Dlaczego oni muszę mi to wszystko robić? Nie chcę jej stracic. Niestety będę musiał jej wyznać całą prawdę związaną z gangiem. Ona o niczym nie wie. I to był błąd. Musimy wrócić do Warszawy do całej ekipy i poćwiczyć. W najgorszym wypadku musielibyśmy wziąć moją dziewczynę żeby nam pomogła. I najprawdopodobniej będziemy musieli tak zrobić. Jej rzeczy spakowałem już wcześniej.
-Idziemy.-powiedziałem stanowczo.
-Nessa, wytłumaczę Ci wszystko w domu.-dodałem po chwili.
-No ja myślę.-powiedziała wystraszonym głosem.
Złapałem ją za rękę na co się wzdrygnęła, ale jej nie odpychała. Nie chcę, żeby się mnie bała. Ja po prostu nie umiem opanować emocji. Jak ktoś mnie wkurwi to tak mam.
Wyszliśmy z budyku, jeszcze przed tym uprzedzając Anne, że będziemy w połowie ostatniego turnusy. Jebane obozy. Muszą nam przeszkadzać.
Kiedy jechaliśmy, widziałem jak Ness się bała. Nie lubię jak się boi. Nagle wszystkim zabrzęczały telefony. Otworzyłem wiadomość ,,Nie uciekajcie cwaniaczki. Widzimy was.''
-Powiedźcie mi w końcu o co chodzi. Kto to jest? Skąd oni mają mój numer? Dlaczego to mnie oni chcą zabić?- Nessa zadawała 1000 pytań na minutę.
-Juz Ci powiedziałem wcześniej, że wytłumacze Ci wszystko w domu.-powiedziałem.
-Dawid, ale czy ty tego nie rozumiesz że ja się boję?  ONI MOGĄ MNIE W KAŻDEJ CHWILI ZABIĆ. Moje życie jest teraz jednym wielkim znakiem zapytania.
-Nic Ci nie zrobią. Przy mnie jesteś bezpieczna.-przytuliłem ja i dałem jej całusa w czubek głowy. Czeka mnie długa rozmowa.
Kiedy dojechalismy to szybko wziąłem walizkę i razem z Nessą mielismy iść do mieszkania, ale zatrzymał na głos Wrzoska.
-Będziemy za godzinę z całą resztą w waszym mieszkaniu. Macie nigdzie nie wychodzić i najlepiej zamknij okna na zasłonę anty włamaniową. Nie otwierajcie nikomu, szczególnie niech Nessa nie otwiera, bo to oni jej chcą najbardziej. My mamy zapasowe klucze.-powiedział poważnie..
-Dobra.-powiedziałem. Boję się, pierwszy raz się boję przed stratą ważnej osoby.
Kiedy weszliśmy do mieszkania to zamknąłem drzwi na trzy zamki i pozasłaniałem rolety. Można powiedzieć, że jesteśmy bezpieczni.
-Idź do pokoju.-powiedziałem.
Poszła. Posłuszna dziewczynka. Zrobiłem nam lemoniady i poszedłem do Ness. Kiedy wszedłem do pokoju to coś patrzyła na komórce, ale jak mnie zobaczyła to odłożyła telefon i dała za siebie.
-Nie jestem aż takim debilem, żebym Ci telefon zabrał.-zaśmiałem się, na co ona się usmiechnęła i dała telefon na szafkę.
-Siadaj i mów mi wzystko.-powiedziała poważnie.
-Muszę?- zapytałem sie niemal błagalnym głosem
-Musisz.-odpowiedziała.- Jak mi nie powiesz to mnie zabiją.- dodała po chwili.
Faktycznie.
-Ale obiecaj, że jak Ci powiem to ode mnie nie odejdziesz.- wziałem jej dłoń w swoją.
-Obiecuje.-powiedziała cicho

niedziela, 21 grudnia 2014

Rozdział 25

Przepraszam, że tak późno rozdział, ale ja też mam swoje życie. To nie jest tylko blog. Jak mam czas to piszę. Mam nadzieje, że my wybaczycie. NADZIEJA ZAWSZE UMIERA OSTATNIA! :D.
Wybraliście na grupie, że chcecie krótsze rozdziały, ale częściej. Więc tak oto dzisiaj krótki rozdział i tak będzie do 7 stycznia. Ponieważ później juz będę musiała się uczyć i znowu tylko w piątki albo w soboty albo niedziele będę dodawała rozdział. Muszę sie w drugi półroczu sprężyć z nauką, bo jadę na obóz z Dawidem Wielkie WOW! Ale mam jeden warunek. Muszę się dobrze uczyc i nie mieć żadnych 2 na koniec roku. Trzymajcie kciuki za mnie.
A tak w ogóle to wczoraj zrobiłam zdj mojemu psu i przerobiłam. Sami oceńcie efekty haha!





Na drugi dzień kiedy się obudziłam nie było Dawida obok mnie. Leżałam w łóżku i wspominałam wczorajszą noc.
Kiedy chciałam już wstawać i się przebrać to Dawid wparował do pokoju.
-Hej Ness. Muszę lecieć za godzinę będę.-powiedział na jednym oddechu i pocałował mnie w policzek.
-A gdzie tak pędzisz?- zapytałam się go. Momentalnie się cały spiął.
-Nie Twój interes- warknął, a mnie przeszły dreszcze. Jeszcze nigdy taki nie był.
-Tylko się zapytałam.-powiedziałam cicho i odsunęłam się na koniec łóżka. Dawid westchnął i widziałam jego mięśnie się rozluźniły.
-Idę z chłopakami się przygotować na dzisiejszy wyjazd.-powiedział chłodnym tonem, a jego twarz nie wyrażała żadnych emocji.
-To pa.-znów powiedziałam to bardzo cicho.
Dawid wyszedł. Nie będę się go bała. To nie w moim stylu. Nie będzie jakiś chłopak nade mną władał.
Postanowiłam zrobić sobie śniadanie. Wstałam, ubrałam się i poszłam do kuchni. Zrobiłam sobie naleśniki.
Kiedy skończyłam jeść to poszłam do salonu i włączyłam telewizor w tej samej chwili wzięłam swój telefon do ręki i zaczęłam przeglądać internety. Nic ciekawego nie było, ale jedna rzecz przykuła moją uwagę. Mianowicie: ,,Prosimy być ostrożni na ulicach, ponieważ...'' i w tym momencie jest oderwany kawałek kartki. Dlaczego niby mamy być ostrożni?

*Godzina później*

Dawid już przyszedł do domu. Kiedy mnie zobaczył to rzucił w moim kierunku tylko krótkie ,,cześć''. Coraz dziwniejszy się robi. Muszę wiedzieć o co chodzi. W głowie mam tysiące pytań, które mogłabym zadac Dawidowi, ale nie wiadomo jak zareaguje.
-Dlaczego się nie odzywasz?-zapytałam po kilkunastu minutach ciszy.
-A co mam Ci mówić?- zaśmiał się bez żadnych emocji. Zdecydowałam, że nie będe nic więcej mówić tylko pójdę się spakować.
Po godzinie przyjechał po nas Wrzosek i wyjechaliśmy.



 Po drodze zgarnęliśmy Pigora i Saszan. Przez całą drogę rozmawiałam tylko z Saszan. Opowiedziała mi bardzo dużo o sobie, też jej o sobie opowiedziałam.
Kiedy przyjechalismy na miejsce fanki zaczęły piszczeć. Zupełne przeciwieństwo do pierwszego turnusu. Razem z Saszan jako pierwsze wysiadłyśmy z Kwiatobusu. Od razu fanki się rzuciły na Saszi. Do mnie podeszła mała grupka dziewczyn. Raz, dwa, trzy, cztery... cztery dziewczyny. Poprosiły mnie o zdjęcia i autografy. Nie odmówiłam, tylko podpisałam kilka kartek.
-Nessa, idziemy.-powiedział stanowczo Dawid. Nie mam innego wyboru, muszę iść. Wzięła Saszan za ramię i wyprowadziłam ją z tłumu nastolatek mówiąc, że musimy iść.
Dawid wziął mnie za rękę i weszliśmy do hotelu, po czym Anne nam pokazała nasz pokój. Obok nas mieszkała Saszan.

*2 tygodnie później*

Wszystko jest jak na pierwszym turnusie, tylko Dawid staje się bardziej chamski. Dzis jest wyjazd fanek.
Już kiedy ostatni autokar wyjeżdżał to Dawid pod nosem powiedział ,,nareszcie''. Przez ten cały czas co z nim jestem to myślałam, że kocha swoje fanki, a tymczasem on mówi pod nosem, że fajnie, że pojechały. No normalnie supi dupi. Ale żeby później jego fani mnie nie przezywali od suk i tak dalej bo zmieniłam Dawida. Ehh... nie ma co rozmyslać o tym. Pożyjemy, zobaczymy..
Ale wracając do obozu. W środku drugiego turnusu Dawid miał dwa koncerty. Jeden w Krakowie, a drugi w Szczecinie. Moja koleżanka tam mieszka. Kocha Dawida, więc pewnie była na koncercie. Kate (tak ma na imie ta dziewczyna) przyjaźni się z Rose. A właśnie.. co z Rose? Nie miałam z nia żadnego kontaktu przez dwa tygodnie. W końcu muszę do niej zadzwonić, albo się z nią spotkać. No i znowu wracając do obozu. Kiedy nie było Dawida, musiałam odpowiadać na różne pytania od jego fanek. Od ,,Jaki jest Twój ulubiony kolor'' do ,,Jak się poznaliscie z Dawidem''. Nie powiem, bardzo duzo się śmiałyśmy. Zauważyłam, że na tym turnusie nie było żadnego chlopaka. A no faktycznie, przecież chłopacy nie lubią pedalstwa. Tak serio to teraz żartuję... Wyczytałam tak na jednym portalu w komentarzu. Nie mogę znieść, że tak obrażają Dawida chociaż go w ogóle nie znają. Teraz tak myśląc, to ja też go nie znam. Chyba będę musiała z nim porozmawiać. A tak w ogóle to gdzie są wszyscy?