piątek, 14 listopada 2014

Rozdział 16

Muzyka

Możliwe, że dziś napiszę jeszcze jeden rozdział, ale nie obiecuję. ENJOY :))

Kiedy jego usta, a moje dzieliły milimetry i mogłam poczuć jego oddech na mojej skórze, momentalnie go od siebie lekko odsunęłam. Patrzyłam na Dawida. Jego mina była inna. Nigdy go takiego nie widziałam.



Z jego oczu można bylo wyczytać smutek, żal i zdziwienie. Spusciłam głowę w dół patrząc się na deski w pomoście. Słyszałam kroki. Odszedl, tak po prostu sobie poszedł. Do moich oczy zaczęły nabierac się słone łzy. Zaczęłam biec przed siebie, omijając Dawida wbiegłam do kampusu. Pobiegłam szybko do swojego pokoju wciąż płacząc. Dawid miał rację z tą wrażliwością. Weszłam do pokoju. Koleżanki Rose siedziały na jej łóżku i o czymś gadały. Rose też była. Kiedy trzasnęłam drzwiami Rose natychmiast sie obróciła. Rzuciłam się na łóżko nadal płacząc.
-Dziewczyny, mogłybyście przyjść później?- zapytała ich Rose. Kiwnęły głową na znak, że oczywiście.
-Jezu Ness co się stało?!- zapytała kiedy wyszły.
-Byłam z Dawidem się przejść do parku. Zaproponowałam, żebyśmy poszli na pomost na zachód słońca, a wiesz jak lubie zachody.- mówiłam przez łzy.- No i poszliśmy tam. Stałam na jego brzegu tak że palce mi wychodziły za deski. Niespodziewanie podszedł do mnie Dawid i złapał w talii. Obrócił mnie do siebie tak bym mogła patrzeć w jego piekne czekoladowe oczy. Nagle zaczął przybliżać swoja twarz do mojej i...- ledwo mówiłam. Dusiłam się łzami.
-Pocałowaliście się?!- zapytała sie Rose, w sumie to zabrzmiało tak jak by to oznajmiała.
-Nie, daj mi dokończyć. Ja.. go lekko odepchnęłam. On się obrócił i poszedł a ja przybiegłam tutaj.- mówiłam dusząc się łzami.
-Ej mała to dlaczego płaczesz?
-Zraniłam Dawida. Nie chciałam tego robić. On nie jest mi obojętny Rose.- uspokoiłam się trochę i powiedziałam ostatnie zdanie pociągając nosem.
-To dlaczego nie chciałaś pocałunku?- zapytała mnie. Miałam nadzieję, że nie zada tego pytania.
-Nie chcę. Na razie nie jestem gotowa na nowe związki.- powiedziałam a Rose sie do mnie przytuliła. To własnie było mi teraz potrzebne.

*Oczami Dawida*

Nie wiedziałem co robić. Dlatego sobie poszedłem. Zauważyłem Ness omijającą mnie, która biegnie z płaczem do kampusu. Żeby tylko nic sobie nie zrobiła jak wcześniej- pomyślałem. Pierwszy raz mnie jakaś dziewczyna odrzuciła. Jeszcze na dodatek jutro te ognisko. A może nadzwyczajniej Nessa się boi, że będę taki jak jej były? Pojutrze już wyjeżdżają. Tak tego nie chcę, ale to co dobre zawsze się kiedyś kończy.
Usiadłem na łóżku i schowałem głowę w dłonie, łzy zaczęły mi same lecieć. Jeszcze nigdy nie płakałem przez dziewczynę, chyba że w piaskownicy kiedy Karla rzuciła we mnie wiaderkiem. Usłyszałem, że ktoś wchodzi do pokoju. Nawet się nie wysilałem, żeby spojrzeć kto to.
-Co się stało stary?- głos Pilewicza do mnie przemówił.
-Nic takiego, sprawy sercowe.- powiedziałem unosząc głowę z dłoni i spojrzałem na wysokiego.
-Chcesz mi powiedzieć, czy zostawiasz to dla siebie?- na jego słowa przesunąłem się i poklepałem miejsce obok mnie. Zacząłem mu opowiadać wszystko pokolei. Wszystko ze szczegółami.
-O stary to mamy poważny problem. Nasz Dawidek się zakochał.- powiedział lekko się śmiejąc na co ja znowu oparłem się łokciami o kolana i znów schowałem głowę w dłoniach. Igor poklepał mnie lekko po plecach i poczułem jak wstaje z łóżka. Kiedy podniosłem głowę i zauważyłem, że Igor już leży pod kołdrą z telefonem w dłoniach to wstałem zdjąłem koszulkę i spodnie i zgasiłem światło. Następnie tak jak nołlajf Pilewicz wziąłem telefon i się położyłem pod ciepła kołdrą. Postanowiłem dodać kilka zdjęć z dzisiaj na instagrama. Dodałem, odłożyłem telefon i poszedłem spać.
Rano, jak to było w zwyczaju, zadzwonił telefon wysokiego, oczywiście był to budzik.
-Żyrafo wyłącz to cholerstwo- zażądałem. W końcu ruszył swoje 4 litery i to ustrojstwo wyłączył, kierując słowa w moją stronę
-Wstawaj szujo.- przewróciłem oczami, ale wstałem.
Kiedy już się ubrałem to razem z wysokim poszliśmy na śniadanie. Dziewczyny wszystkie juz tam były. Przy swoim stole siedziała Nessa od czasu do czasu zerkając na mnie. To było taki słodkie. Dlaczego ten czas tak szybko zleciał? Dlaczego juz jutro musimy się wszyscy żegnać?Ja nie chcę. Ale jest jeden plus. Nessa mieszka w Warszawie.

PRZECZYTAŁEŚ? SKOMENTUJ :DDD DZIEKI :>

wtorek, 11 listopada 2014

Rozdział 15


Wzięłam się dzisiaj i za to, że nie było rozdziału wczoraj, ani przedwczoraj to dam wam dzisiaj. ENJOY :D

Szliśmy cały czas w stronę kampusu. Teraz będziemy nagrywać piosenkę. W pewnej chwili Dawid spojrzał na nasze ręce. Trzymalismy się cały czas za nie.
-Przepraszam.- powiedział i puścił moją dłoń.
-Nic się nie stało.-powiedziałam mu. W głębi serca nadal chciałam, żeby mnie trzymał za rękę. To tak słodko no. W końcu weszliśmy do budynku, a Dawid nas zaprowadził do jakiejś sali. Na drzwiach pisało 'doniczki' to zapewne będziemy tu nagrywać. Kiedy weszliśmy do tej sali to moje oczy najpierw zauważyły mikrofony, takie do nagrywania. Dawid znowu wziął moją rękę i zaprowadził do osobnego pomieszczenia. Kiedy weszliśmy do niego to po prostu aż stanęłam jak wryta. Od dziecka marzyłam być w takim miejscu. Na środku pomieszczenie znajdował się mikrofon, nawet dwa. To jest taka jakby sala. Po drugiej stronie za szybą znajdowały się to do operowania nad muzyką (?). Moje marzenia się własnie spełniły. Nawet nie zauważyłam jak mi łza po policzku spłynęła.
-Coś się stało?- Zapytał się Dawid z troską i do mnie podszedł.
-Nie.. znaczy tak. Od małego marzyłam być w studiu nagraniowym, nagrać jakiś cover i go wrzucić do sieci. Zawsze chciałam być rozpoznawalna, chciałam grać różne koncerty, chciałam żeby fani krzyczeli moje imie.- mówiłam Dawidowi. W pewnej chwili zeszkliły mi się oczy. Dawid do mnie podszedł bliżej i mnie przytulił, tak mocno że ledwo powietrza mi starczyło.
-Nie płakulaj księżniczko.- powiedział troskliwym głosem. Fajnie zabrzmiało słowo 'księżniczka' jak on to do mnie powiedział. Podniosłam głowę i popatrzyłam mu się prosto w oczy. Miał takie piękne brązowe tęczówki. Zakłócił nam Wrzosek. No Wrzosiu, akurat teraz? nie ma w ogóle prywatności tu.
-Oj przepraszam, chyba wam zakłóciłem.- powiedział z usmiechem na twarzy.
-Niee... no może trochę.- spojrzał na mnie Dawid.
-Dobra Dawid, teraz poważniejsza sprawa. Ty z Nessą nagrywacie solówki tak?
-Tak.- odpowiedział Dawid.
-No, no to tu macie tekst.- podał nam dwie kartki z tekstem.- i nauczcie się go, najlepiej by było jakbyście zaczęli teraz próby.-powiedział i wyszedł
-Okej to co my tu mamy?- powiedział Dawid patrząc  na kartkę- Ulootne momenty wciąż je zapisuję, w głowię w pamięci w sercu maluję.Swą siłą i mocą spełniać swe plany. Odkrywać świat nowy, wciąz tak mi nie znany.
-To może ty zaśpiewasz 'Ulotne momenty wciąż je zapisuje', a ja dokończę 'w głowię, w pamięci, w sercu maluję' później ty 'Swą siłą i mocą spełniać swe plany', a ja 'Odkrywać świat nowy' i razem 'wciąż tak mi nie znany' - zaproponowałam
-Okej, dobry pomysł.- kiedy skończyliśmy to wyszliśmy wcześniej, akurat dziewczyny miały probę i wszystkie oczy były skierowane na mnie z Dawidem. Wyszliśmy i poszliśmy do pokoi.

*Tydzień później*

Już jutro musimy się wszyscy żegnać. Tak bardzo będzie mi brakowało Dawida i innych dziewczyn. Przez ten tydzień nakręciliśmy teledysk do końca i zaśpiewaliśmy. Nic szczególnego się nie stało pomijając fakt, że Wrzosek się poślizgnął na skórce od banana, a Dawid wpadł do basenu w ubraniu, ale to nic.
Dzień mijał bardzo szybko. Idę dzisiaj z Dawidem do parku. Ubrałam się w to



i czekałam na niego. Po 5 minutach przyszedł pan władca. Zawsze mnie zaskakuje z ubraniami.

-No cześć. Idziemy?- zapytał się mnie.
-No jasne.- odpowiedziałam mu żegnając się z Rose
Wyszliśmy z budynku. Było pięknie, wszystko oświetlone przez słońce i tak ciepło. Chodziliśmy po parku i rozmawialiśmy o wszystkim, tak jakbyśmy się znali nie tydzień, ani nie dwa tygodnie tylko z rok czasu. Sporo czasu minęło jak tak gadaliśmy. Zauwazyłam, że już się ściemnia i ładny był był zachód słońca.
-Może pójdziemy na pomost?- zapytałam się Dawida- będzie tak ładnie
-Okey- odpowiedział i poszliśmy. Stanęliśmy na brzegu pomostu i patrzylismy na zachód słońca. Dawid złapał mnie w talii i obrócił do siebie tak bym mogła spojrzeć mu w oczy.Kiedy Dawid obrócił mnie do siebie, nic się już nie liczyło, byliśmy tylko my. Patrzyłam mu prosto w te piekne jego brązowe oczy. On również patrzył na moje. Nie odrywałam od niego wzroku. Jego twarz nagle zaczęła się przysuwać do mojej. Czo on właśnie próbuje mnie pocałować? Nie mówię, że nie chcę, jednakże nie jestem gotowa. Narazie nie szukam nowej miłości, jednak wiem, że Dawid nie jest mi obojętny.


poniedziałek, 10 listopada 2014

Rozdział 14

Bardzo przepraszam za to, że nie było wczoraj rozdziału, ale miałam sprawy do załatwienia, a dzisiaj czekając na galę mogę napisać rozdział. ENJOY :) <-- pisałam to wczoraj.

Siedziałam cały czas wtulona w Dawida.. Nagle ktoś otworzył drzwi. Szybko puściłam Dawida z moich objęć, kiedy do pokoju wszedł jakiś chłopak.
-Siema Dawida, mam pytanie. Co z nagrywaniem teledysku, bo...- przerwał i popatrzył się na mnie. -Powiem Ci później, nie wiedziałem że masz gościa- spojrzał na Dawida z dziwnym uśmieszkiem na twarzy. A Dawid rzucił w niego poduszką i zaczęli się śmiać.
-Cześć jestem Wrzosek menadżer Dawida- podszedł i podał mi rękę.
-Hej, ja jestem Nessa, ale wolę Ness.- powiedziałam po czym się uśmiechnęłam.
-Miło mi Ciebie poznać.- powiedział Wrzosek
-Również- powiedziałam mu.
-To może ja już sobie pójdę.- powiedział i zaczął się wycofywać do drzwi.
-No, nara Wrzosek.- powiedział Dawid
-A to co za zjawa się pojawiła tu?- powiedziałam śmiejąc się kiedy Wrzosek wyszedł z Dawida pokoju
-Mój menadżer. Mam ich dwóch. Jeden to Pilewicz a drugi to właśnie ta zjawa- powiedział z usmiechem.
-Wow, dużo. Czym się zajmują?
-Ustalaja wszystko co związane jest ze mną, czyli między innymi kiedy i gdzie mam zagrać koncert, kiedy trasa się kończy a nowa zaczyna, kiedy mam nagrywać drugą płytę i tak dalej-powiedział. Zupełnie już zapomniałam o tych problemach.
-To co chcesz teraz? a) zostać ze mną b) pójść do reszty -zapytał się mnie Dawid
-Zdecydowanie opcja a. -powiedziałam mu. W sumie to i tak za kilkadziesiąt minut dziewczyny kończą.
-A co Ty taka chętna?- zapytał z wielkim bananem na twarzy.
-Nic nie sugeruj.- zaśmiałam sie i szturchnęłam go lekko w ramię.- Tylko i tak niedługo dziewczyny kończą, więc po co mamy tam iść?
-Tylko pytałem hahaha
-Jutro mamy próby, prawda?- spytałam się Dawida kiedy on się śmiał.-A tak w ogóle to posprzątałeś krew na podłodze w łazience?- przypomniało mi się
-Tak, plan na jutro.- podał mi jakąś kartkę. Na niej był cąły rozkład.- A co do krwi to posprzątałem.- przyglądałam się cały czas planowi. Jedno mnie zaciekawiło.
-Jutro mamy basen?.- zapytałam go. Dlaczego akurat jutro? Ehh.. Nie mogę pływać, no super. A w basenie będzie nagrywany teledysk. Zajekurwabiście.
-Tak, a co?- zapytał mnie chyba powoli się domyślając o co mi chodzi.
-No bo ja nie mogę jutro pływać.- powiedziałam z lekkim rumieńcem na twarzy. Zawsze się musi wkraść nieproszony.
-Czerwona sprawa.- ledwo powiedział przez śmiech, a ja się trochę speszyłam.- Kup sobie zatyczki te no wiesz.- powiedział znowu dusząc sie śmiechem.
-Dawid, przestań to nie śmieszne.- powiedziałam z oburzeniem.
-Tylko żeby nie przeciekło.-powiedział dalej smiejąc się. Przewróciłam oczami.
Minęła godzina. Usłyszałam, że dziewczyny już wracają więc pożegnałam się z Dawidem i poszłam do swojego pokoju.
Na nastepny dzień tak jak Dawid mówił mielismy basen, a później lekcję śpiewu. Oczywiście z kim? Z Panem władcą Dawidem. Nie obyło się bez wczorajszych pytań Rose. Między innymi: Co robiłam? Gdzie byłam? Z kim byłam?
Kiedy dziewczyny skończyły nagrywac teledysk w basenie to poszły się poprzebierać w swoje rzeczy. Wchodząc do przebieralni zauważyłam Dawida przez szklane drzwi. Stał tam i czekał zapewne na wszystkich. Kiedy mnie zauważył to do mnie pomachał, a ja mu odmachałam. Szybko wzięłam swoje rzeczy i poszłam do Dawida.
-Witaj władco.- ukłoniłam mu się i zaczełam się śmiać,a on razem ze mną. Podeszłam do niego i go przytuliłam na przywitanie.
-Cześć poddana.- powiedział niskim tonem i znowu zaczęliśmy się śmiać- Widzę, że jednak skorzystałaś z tych zatyczek.- powiedział i się usmiechnął tak jakby zaraz miał wybuchnąć śmiechem.
-Nie pływalam.-. A ten zaczął się śmiać. Nagle przyszedł jakiś wysoki jak lampa chłopak.
-Siema Igor. Poznaj Nessę, Ness poznaj Igora tego o którym Ci mówiłem.- podalismy sobie ręke.
-To ta dziewczyna co mówiłeś, że bardzo ją lubisz i że w końcu ją poznałeś?- Woow, nie wiedziałam że Dawid tak o mnie myśli. Poczułam jak na twarz skradł mi się znowu rumieniec.
-Igor Cii.- powiedział i szturchnął go w ramię. Zapewne Dawid zobaczył, że się zarumieniłam.
-Ile te dziewczyny mogą się grzebać?- zapytał później Igor
-Jak byś był dziewczyną to byś wiedział ile. Muszą włosy wysuszyć, przebrać się, wysuszyć i wyjść.- powiedziałam mu.
-Dobra, dobra, ale to nie zmienia faktu że stoję juz tu od 10 minut.- powiedział Igor.
Po 15 minutach wszystkie dziewczyny już wyszły. Rose wychodziła ostatnia. Od razu do mnie i do Dawida podeszła.
-Hej Dawid.- powiedziała mu i się do niego przytuliła. Jak Rose przytuliła się do Dawida to cos mnie ukuło w brzuchu. Nieznane mi uczucie. Pamiętam, że kiedyś mama mi mówiła ze jezeli mam jakieś kłucia w brzuchu albo mnie brzuch boli to znaczy, że to jest stres albo nadzwyczajniej zazdrość. Nigdy nie byłam zazdrosna o nikogo, dopiero teraz. W końcu go puściła, znaczy Dawid się od niej odsunął. Chyba zauważył jak patrze na niego i na nią. Kiedy Rose poszła do swoich znajomych Dawid od razu do mnie podszedł.
-Chodźmy szybciej.- podszedł do Pana Tomka i mu coś powiedział. Usłyszałam tylko jak Dawid mówił ,,idziemy wcześniej''na co Pan Tomek tylko kiwnął głową. Tak się cały czas na Dawida patrzyłam. Jeju jaki on jest przystojny. Szczególnie z tym białym podkoszulkiem i rurkami.
  
Nagle z moich rozmyśleń o Dawidzie wyrwał mnie Dawid.
-O czym tak myślisz?- zapytał unoszac brew
-O wszystkim i o niczym.- odpowiedziałam mu. Wziął mnie za rękę i wyszliśmy z budynku.

PRZECZYTAŁEŚ? ZOSTAW KOMENTARZ (Y)

piątek, 7 listopada 2014

Rozdzial 13

Dziekuje wam za tak duzo wyswietlen! 522! Nigdy nie myslalam ze az tyle bede ich miec. Jeszcze raz dziekuje i zapraszam do czytania :)

*Oczami Dawida*

Na podlodze lezala Ness. W okol niej podloga byla zalana krwia. Kiedy szybko do niej podszedlem to zobaczylem w jej reku zyletke i glebokie rany na lewym nadgarstku. Momentalnie do moich oczu naplynely lzy. To wszystko przeze mnie.

-Pomocy!- zacząłem krzyczeć. Cisza. Wziąłem kawałek papieru toaletowego i go zmoczyłem w wodzie po czym przyłożyłem do jej ran. Nagle przypomniało mi sie, że w każdym pokoju kadr są apteczki,a jako iż jestem kadrą to taką posiadam. Pobiegłem szybko do swojego pokoju. Otworzyłem szafę, a w środku niej była apteczka. Wyjąłem z niej najpotrzebniejsze rzeczy czyli np. bandaże, waciki, wodę utlenioną. Schowałem pudełko  i przypomniałem sobie, że  Nessa cały czas leżała na podłodze. -Całe życie w biegu- pomyślałem biegnąc ku pokojowi Nessy. W końcu wziąłem ją z tej zimnej podłogi i zaniosłem  z powrotem do swojego pokoju. W każdej chwili mogła wejśc do pokoju ta jej przyjaciółka, a wcześniej o tym nie myślałem. Kiedy już ją przyniosłem do siebie to połóżyłem Nessę na swoim łózku i zrobiłem opatrunek. Powoli usiadłem na kanapie obok Ness.
-To wszystko moja wina. Gdybym jej nie zadał tego pojebanego pytania, nie byłoby tego co teraz jest. Jestem pojebany. Nigdy mi tego nie wybaczy. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że straciłem jej zaufanie. Świetnie. Po prostu kurwa świetnie.- powiedziałem cicho do siebie i położyłem się obok Nessy.

*Oczami Ness*

Słyszałam każde wypowiedziane słowo przez Dawida. Chyba nie powinnam się na niego gniewać. Nie zrobił tego celowo. To moja wina, bo nie umiem opanować emocji. Czułam jak mnie wcześniej przenosił. Czułam jak wszedł do łazienki to miał łzy w oczach.
Otworzyłam oczy. Dawid leżał obok mnie. Płakał. To widać. Spojrzałam na zegarek- 15:00. Kurczę, długo tu siedzimy-pomyślałam. Nagle Dawid się obudził. Szybko usiadł na łóżku. No ej, Dawid ciepło mi było jak leżałeś obok mnie.
-Ness, ja... przepraszam. Nie chciałem, żeby tak wyszło. Nie wiedziałem nic o Twojej przeszłości- wziął moją dłoń w swoją- przepraszam... wybacz mi proszę- powiedział ze łzami w oczach.
-Dawid, to nie jest Twoja wina. Ja po prostu czasem nie panuję nad emocjami- powiedziałam mu łamiącym się głosem.
-Jesteś bardzo wrażliwa- popatrzył na mnie z zaszklonymi oczami i się lekko uśmiechnął.
-Ty też. Słyszałam wszystko co mówiłeś. Czułam jak płakałeś. Dosłownie wszystko.- powiedziałam mu ze znowu zaszklonymi oczami.
-Ej... piękna nie płacz.- powiedział a ja bez wahania usiadłam obok niego i się wtuliłam w jego ciepły tors. Odwzajemnił uścisk. Naprawdę był bardzo ciepły.
-zaskoczyłaś mnie- powiedział w moje włosy.
-Ciepło- powiedziałam z lekkim uśmiechem jak małe dziecko proszącego mamę o lizaka. Czułam, że on też się uśmiecha.

Przepraszam, że taki krótki nastepny będzie dłuższy. Obiecuję :)) 

sobota, 1 listopada 2014

Rozdzial 12

Na następny dzień mieliśmy chillout. Oczywiście obudził mnie Dawid. Cicho otworzyły się drzwi i wleciał do mojego i Rose pokoju i skoczył na mnie. Od razu się obudziłam.
-Dawid, debilu- powiedziałam mu zaspanym i spojrzałam na niego. Mial rozczochrana grzywkę i tylko koszule na sobie.- to, ze mieszkasz przed naszymi drzwiami to nie znaczy, ze masz nas budzić- powiedziałam mu z uśmiechem na twarzy
-a właśnie tak znaczy- uśmiechnął się pokazując szereg białych zębów i zszedł ze mnie. Przez nasze dość głośne gadanie obudziła się Rose.
-Co się tu… O MÓJ BOŻE DAWID!- krzyknęła. Nie wiem czy była zaskoczona czy zawstydzona czy wystraszona.
-Ja.. Ja tylko przyszedłem was obudzić- chyba nie wiedział co powiedzieć
-Aha… to może ja pójdę się przebrać- powiedziała zakłopotana Rose
-No Dawid, to teraz wypad, bo ja się tez przebrać muszę, żeby pójść na śniadanie- powiedziałam mu
- Ty nie idziesz dzisiaj na śniadanie. Idziesz ze mną- uśmiechnął się szeroko. Gdzie on chce mnie zabrać.
-Po co?- odpowiedziałam mu
-Idziemy na spacer, później na obiad a później niespodzianka- powiedział lekko
-Ale Pani Anna będzie z…-Dawid nie dal mi dokończyć
-Nie będzie. Powiedziałem jej, ze idziesz ze mną. -powiedział- jak będziesz już gotowa to pukaj do drzwi. Moich oczywiście- powiedział znowu z uśmiechem. On ciągle się uśmiecha.
-Oki- powiedziałam mu i wyszedł.  W końcu Rose wyszła z łazienki.
-Nessa, a ty się nie przebierasz?- zapytała mnie. Nie mogłam jej powiedzieć prawdy, ze Dawid mnie zabiera na spacer, a później na obiad, wiec musiałam wymyslec jakieś kłamstwo.
-Y mm… idę z Dawidem, żeby mi pokazał okolice.- wymyśliłam coś na szybko- Nie będzie mnie do końca dnia- dopowiedziałam
-Zazdroszczę Ci. Dobra lecę już na śniadanie pa- dala mi buziaka w policzek i wyszła. Miałam czas na przebranie się, tylko nie wiedziałam w co się przebrać. Napisałam, wiec do Dawida, ze nie wiem w co się ubrać i ma mi w tym pomoc. Odpisał ,,za minute będę'' jak napisał to tak zrobił. Tym razem zapukał do drzwi. Ja mu otworzyłam. Moim oczom ukazał się piękny brunet. Tym razem grzywkę miał zaczesana do tylu i na głowie czapkę z daszkiem. Mial na sobie czarne rurki i bluzę z napisem 'Rihanna for Kwiat'. Wszedł do mojego pokoju.
-Która szafa jest Twoja?- zapytał spoglądając na dwie szafy
-Ta przed łazienką
-Dobra, to jakie ciuchy posiadasz.- przeszukał cala moja szafę, przy tym robiąc bałagan i wybrał mi czarne legginsy i bluzkę. Nie powiem, dobry jest.
-To ja idę do łazienki się przebrać- powiedzialam mu. On tylko kiwnal glową.


*Oczami Dawida*

Wybralem jej zarazem ladne jak i wygodne ciuchy. Poszla sie przebrac. W tej samej chwili zauwazylem, ze na jej lozku lezy telefon. Usiadlem i wzialem go do reki. Jak to dobrze, ze nie ma hasla- pomyslalem sobie w myslach. Wszedlem na jej facebooka. Kilka zaproszen do znajomych w tym moje, ale niech ona sama je przyjmie. Zrobilem sobie zdjecie i podpisalem 'Karny kicia. Nie zostawia sie telefonu :*'. Odlozylem jej telefon i wyjalem swoj. Na facebooku jak to zawsze masa powiadomien, kilkaset zaproszen do znajomych i tysiace wiadomosci. Poprzyjmowalem kilka fanek i poodpisywalem na wiadomosci. Wszedlem na profil Nessy i udostepnilem to co wstawilem kilka minut temu.
-Ile mozna sie grzebac w tej lazience?- powiedzialem juz troche zirytowany.
-No chwila! Makijaz troche czasu zajmuje, ta?- krzyknela do mnie. Wywrocilem oczami.
- Nie wywracaj tymi swoimi ladnymi ocza… nie nic- troche mnie zaskoczyla, w glebi serca skakalem zadowolony. Wyszla z lazienki. Nareszcie.
-Co powiedzialas?- powiedzialem z usmiechem na twarzy
-No mowie, ze nic- zarumienila się.
-To chodzmy- wzialem kluczyk do drzwi i jej je otworzyłem. Kiedy wyszla zamknalem drzwi i zanioslem kluczyk na stolowke do Ani. Kazalem Nessie czekac na zewnatrz, ale ona sie uparla, ze idzie ze mna.
-Pamietaj Ania, zwolnilem ja dzisiaj.- Pokazalem na Ness.
-Tak, pamietam.- powiedziala Anna. Oczywiscie wszystkie dziewczyny sie na mnie patrzyly, a ja rzucilem im usmiech i poszedlem do Nessy.
-Gdzie idziemy?- zapytala sie Ness, kiedy wychodzilismy z budynku.
-Chodzmy do parku. Pokaze Ci gdzie bedziemy nagrywac teledysk, gdzie bede spiewac, gdzie wy bedziecie spiewac.- powiedział Dawid.

*Oczami Ness*

-Dawid?- zapytałam cicho kiedy wychodziliśmy z budynku.
-Slucham?
-Opowiesz mi coś o sobie?
-Dobra. Zagrajmy w pytania. Zaczynaj- powiedział. Nie znałam do tej pory takiej zabawy.
-Ile masz lat?- zapytałam. W sumie nie wiedziałam ile on ma lat.
-18. Dobra to teraz ja.- powiedział
-Ile miałaś chłopaków?- zapytał. Troche dziwnie sie zrobiło.
-Nie powiem Ci. - powiedziałam mu oschle. Nie chciałam, żeby ktokolwiek poza Rose wiedział o mojej przeszłości.
-Dlaczego nie?- zapytał się ponownie. Nagle poczułam jak łzy wypływają z moich oczu.
-Co mam Ci powiedzieć? Że miałam jednego chłopaka który się na mnie wyżywał, gwałcił, groził że pozabija moich bliskich. To mam Ci mówić? Mam Ci mówić kurwa mać, że chodził ze mną tylko dla pieniędzy które mój tata zarabia? Czy chcesz wiedzieć o tym, że zostałam brutalnie zgwałcone przez Kevina.?! -wydarłam się na Dawida ze łzami w oczach. Płacząc zaczęłam biec do ośrodka. Słyszałam jak Dawid woła mnie i biegnie za mną.
-Ness, zaczekaj. Ja nie chciałem, nie wiedziałem, przepraszam Nessa czekaj!-krzyczał.
Wbiegłam do budynku. Zabrałam klucz do mojego i Rose pokoju z gablotki z kluczami. I po co ja właściwie Dawidowi zaufałam? Nie powinnam. Pozwalał sobie na za dużo. Wbiegłam do pokoju zatrzaskując drzwi i zamykając na klucz. Weszłam do łazienki i zsunęłam się wzdłuż drzwi. Na podłodze leżała moja kosmetyczka. Wzięłam ją i wyciągnęłam z niej żyletkę. Noszę kilka w kosmetyczce. Słyszałam jak Dawid wali do drzwi. Zacisnęłam mocno w palcach żyletkę i zrobiłam pierwszą głęboką kreskę na lewym nadgarstku, później drugą, następnie trzecią. Robiłam tak te kreski, póki nie straciłam przytomności.

                                             

*Oczami Dawida*

Wiedziałem, że jest w łazience, ale nie wiedziałem co robi. Żeby tylko nie to co myślę. 'to źle myślisz' powiedziała do mnie moja podświadomość (?). Pobiegłem do Anne i poprosiłem ją o kluczyk. Dała mi go, bez żadnych zbędnych pytań. Następnie pobiegłem do pokoju Ness i otworzyłem drzwi. Tak jak przypuszczałem, jest w łazience. Kiedy otworzyłem drzwi, zamarłem.



PRZECZYTALES? ZOSTAW KOMENTARZ! DZIEKI :D

niedziela, 26 października 2014

Rozdział 11

Wyszła z łazienki i przytuliła Dawida. Normalnie Kwiatopato.
-A tu co się działo? Nessa, przecież ty go nie lubisz.- powiedziała Rose. Bylo widać w jej oczach zazdrość. A Dawid ma minę, jakby nie wiedział o co chodzi.
-To, ze nie znam to nie znaczy, ze nie lubię. Oj daj spokój Rose, to tylko zdjęcia- powiedziałam jej przewracając oczami.
-To może ostatnie zdjęcie Ness?- Wyciągnęłam telefon i ustawiłam go do selfie. Dawid mnie złapał w talii i zrobiłam zdjęcie.
-Dobra, dobra dosyć tych czułości - powiedziala Rose. Chciałam jej już dogryźć ale Dawid mi przerwał.
- To może teraz piosenki?- usiadł na moim łóżku- co chcecie, żebym wam zaśpiewał?- zapytał się
-Story of my life.- powiedziała Rose. Dobrze wiedziała, ze to jest moja ulubiona piosenka i żebym zaśpiewała ja z Kwiatem
-Dobra. Kto chce ze mną zaśpiewać?- obydwoje się na mnie popatrzyli.
-Nie, ja nie.- powiedziałam cicho
-No Ness, proszę zrób to dla mnie i Dawida- powiedziała Rose. Siedzieliśmy tak chwile w ciszy. Dawid zaczął grac, a ja kiwnęłam głową, ze dobrze żebym z nim zaśpiewała.

Dawid zaczal śpiewać:
Written in these walls are the stories, that I can’t explain
I leave my heart open, but it stays right here empty for days
She told me in the morning, she don't feel the same about us in her bones
It seems to me that when I die, these words will be written on my stone

Pozniej pokazal mi, ze mam dalej spiewac

And I’ll be gone, gone to night
The ground beneath my feet is open wide
The way that I've been holdin’ on too tight
With nothing in between

Dawid:

The story of my life, I take her home
I drive all night to keep her warm and time
Is frozen (the story of, the story of)

Ja i Dawid:

The story of my life I give her hope
I spend her love until she’s broke inside
The story of my life (the story of, the story of)

 Ja:

Written on these walls are the colours, that I can’t change
Leave my heart open, but it stays right here in its cage

Dawid:

I know that in the morning now, see us in the light upon your hear
Although I am broken my heart is untamed still

Ja:

And I'll be gone, gone tonight
The fire beneath my feet is burning bright
The way that I've been holdin' on so tight
With nothing in between

Ja, Rose i Dawid:

The story of my life, I take her home
I drive all night to keep her warm and time…
Is frozen (the story of, the story of)
The story of my life, I give her hope
I spend her love until she’s broke inside
The story of my life (the story of, the story of)



-To było piękne. Pieknie spiewasz Ness.- powiedzial Dawid. Skad w ogole zna moje imie?
-Skąd znasz moje imię - Zapytałam się go ignorując to co powiedzial. To byl komplement, a ja sie troche zawstydzilam.
-Tajemnica- powiedział i wystawił mi jezyk, a ja sie zaczelam smiac. Zaspiewalsmy jeszcze kilka piosenek w tym ,,Na Zawsze'', ,,Dla Ciebie'', jak Dawid spiewal te wszystkie piosenki o milosci, to patrzyl sie caly czas albo na gitare, albo na mnie. 
Polubiłam go, jest zabawnym chlopakiem, a w srodku taki wrazliwy. Jak spiewal piosenke ,,Ostatni'' to az mial lzy w oczach i jak go zobaczylam ze lzami w oczach to ja altomatycznie zaczelam lekko plakac. Piekne. Kiedy wychodzil to szepnal mi na ucho, zebym nikomu nie dawala tego numeru, a ja tylko pokiwalam glowa na znak, ze dobrze. I wyszedl. Rose biegala po pokoju i piszczala, ze ma zdjecie Kwiata i go przytulila. Przebralam sie, umylam zeby, wzielam telefon i poszlam sie polozyc. Weszlam na facebooka i wstawilam zdjecie jak Dawid mnie caluje w policzek. Chwile pozniej, zasnelam.

*Oczami Dawida*

Najlepszy dzien w moim zyciu. Poznalem dziewczyne, ktora chcialem poznac. Jest taka slodka. Ma wspanialy glos.   Czyzbym sie zakochal? Nie. Nie chce- powiedzialem sobie w myslach. W sumie to jest takie nieznane mi uczucie. Wszedlem do pokoju, wzialem poduszke od dziewczyn i sie polozylem. Czulem zapach Nessy. Caly czas o niej myslalem. Zakochalem sie. To wiem. Musze o nia walczyc. Nie myle sie w ludziach. Ciagnie mnie do niej. Jest taka niewinna, chudziutka. Z moich rozmyslen wyrwal mnie glos Pilewicza.
-O czym ty tak myslisz?! Gadam juz do Ciebie z 2 minuty, a ty nadal nic- powiedzial do mnie Igor.
-O wszystkim i o niczym- odpowiedzialem mu i spojrzalem na moj telefon. Kurcze, godzina 22. Siedzialem u nich dobre 2 godziny, ale sie oplacalo. Wzialem laptopa i wszedlem na facebooka. Wpisalem na facebooku Nessa, wyskoczyl mi tylko jeden profil. Nessa Williams. To ona? Tak, to ona. Kliknalem ,,dodaj do znajomych''. Zamknalem laptopa i odlozylem go na biurko. Sciagnalem ciuchy i poszedlem spac.

sobota, 25 października 2014

Rozdział 10


*Oczami Nessy*



Trochę to było dziwne jak on się cały czas na mnie patrzył. Nareszcie poszliśmy z tego pokoju. Szłyśmy do ogrodu. Dziewczyny cały czas cos śpiewały. Ja tylko za nimi szłam. Kiedy się odwróciłąm widziałam, że daleko za nami idzie Dawid, Pani Ania, Pan Tomek i jeszcze kilku innych opiekunów. Podobno miała też jakaś Saszan przyjechać. Z tego co mi mówiła Rose to jest dziewczyna z czerwonymi włosami. Kiedy już byłyśmy na trawie to czekaliśmy na resztę ludzi, którzy nami opiekują. Jedna dziewczyna dała Kwiatowi okulary ''Boom''. Zrobili nam pamiątkowe zdjęcia.
-Słuchajcie, będę chodził codziennie po pokojach i sprawdzał czystość- powiedział Dawid z uśmiechem. Wszystkie dziewczyny wybuchnęły śmiechem, nawet ja.- No co się śmiejecie? To prawda- udawał oburzonego, ale się mu trochę nie udawało.

Kiedy już skończyliśmy siedzenie na ogrodzie i rozmawianie wszyscy się rozeszli do swoich pokoi. Pech chciał, że Dawid miał pokój przed naszym pokojem. Rose się cały czas uśmiechała. Jej marzenia się spełniły. Ja mam marzenie, żeby pójść na koncert One Direction, żebym spotkała Harrego i z nim pogadała. Ale nigdy się to nie stanie, niestety. ''Marzenia zawsze pozostają tylko marzeniami''. Kiedy przyszłysmy to mieliśmy chwilę odpoczynku, po czym Dawid do każdego pokoju po kolei otwieral drzwi i mówił, że mamy posprzątać.

*Oczami Dawida*

Ania mi pokazała, ktora to Nessa. I moje oczekiwania się spełniły. Była to ta dziewczyna. Już wiem jak ma na imię. Kiedy się dowiedziałem, że razem z jej przyjaciółką mają pokój przede mną, byłem tak uradowany. Kiedy już po wszystkich pokojach poprzechodziłem i powiedziałem dziewczynom, że mają posprzątać to powędrowałem do swojego pokoju gdzie jeszcze spał Igor i Wrzosek. Saszan przyjeżdza w drugim tygodniu, więc Głuszko narazie jest sama w pokoju obok nas. Kiedy przyszedłem do pokoju Igor od razu zadał mi pytanie.
-Dawid, jak przyjechaliśmy to Ty cały czas chodzisz jakiś zamyślony. Masz kogoś na oku?- poruszył dwoma brwiami. Wyglądało to tak śmiesznie, że się zaczeliśmy śmiać.
-Może, a co Cię to w ogóle obchodzi?- palnąłem go lekko w ramie.
-Myślę, że powinniśmy już chodzic po pokojach- powiedział Pilewicz i miał rację
-Ale ja sam chodzę- powiedziałem szybko.
-No dobrze, jak chcesz, to ja idę z Wrzoskiem do Anny nara- powiedział i wyszedł
Zacząłem chodzić po pokojach od końca, żeby mieć najwięcej czasu na ostatni pokój przed moim pokojem. W każdym pokoju zaśpiewałem po 4 piosenki, porobiłem zdjęcia z fankami i dałem autografy. Podpisałem się nawet na jednej gitarze.

*Oczami Nessy*

Rose cały czas chodzi po pokoju zdenerwowana, a ja przeglądam facebooka. Po jakimś czasie przychodzi w końcu do nas Dawid z gitarą. Nie widziałam, że umie grać na gitarze
- Siema.-powiedział Kwiat-Ładnie tu pachnie. Kogo perfumy?- zapytał się
-Moje. Dzięki- powiedziałam z uśmiechem.
-Ale ja nic takiego nie powiedziałem, że masz dziękować- powiedział z coraz większym uśmiechem na twarzy.
-Upsik. Sorczi Kwiat- powiedziałam z sarkazmem. I wybuchnęlismy śmiechem
-Wyczuwam sarkazm- powiedział Dawid
-Nos Cię nie zawiódł- powiedziałam z uśmiechem na twarzy.
-Śmieszne- powiedział Kwiat też z uśmiechem. Jedyna Rose się nie odzywała.
-Dlaczego się nie odzywasz ymm... Rose, tak?- Kwiat zapytał się Rose, na co ona pokiwała głową.
-Patrze tak na was i gadacie tak jakbyście się znali od lat- powiedziała Rose, ja z Dawidem się na siebie popatrzyliśmy i zaczęliśmy się śmiać.
-Dobra, to od czego zaczynamy?- zapytał Dawid
-Chciałabym autograf dla mojej koleżanki Nicole- powiedziała Rose.
-Dla Nicole- powiedział cicho Kwiat pisząc to co mówi na kartce.
-I oczywiście dla mnie autograf- powiedziała znowu Rose- ide do łazienki, zaraz wrócę- znowu zaczęła mówić Rose
-Okaay- odpowiedział Dawid
- A Ty chcesz autograf?- skierował pytanie do mnie
-Jak chcesz to możesz dać.- powiedziałam mu z uśmiechem. Napisał: Dla Ness Kwiat <3 i swój numer telefonu zaraz, zaraz.. po co mi dał swój numer telefonu?
-Po co mi dałeś swój numer telefonu?- zapytałam go unosząc jedną brew
-Zadzwoń do mnie. Chcę Cię poznać. Jesteś tajemnicza. Jeżeli chcę poznać kogoś to uwierz, że to zrobię. Znam się na ludziach, wiem kto jest dobry a kto nie, ale obiecaj. Nikomu nie dasz tego numeru, nawet Rose.-powiedział już poważniej
-Oki- odpowiedziałam mu. Nie powiem, trochę mnie zdziwiło że chcę mnie poznać. Zrobiliśmy sobie kilka zdjęć. Ostatnie było dość  nietypowe, mianowicie było to takie zdjęcie gdzie pocalował mnie w policzek. To bylo takie uczucie nie do opisania. Jego ciepłe usta na moim policzku. Słodki zdjęcia nam przerwała Rose.



\